|
Wydarzenia
|
|
Wpisany przez DJT
|
|
poniedziałek, 26 lipca 2010 10:19 |
|
Mimo zapewnień polskich urzędników o przyjażni pomiędzy narodem polskim i niemieckim, oraz ostrożności np. dyrektora Wawelu, który bał się na wystawie napisać, że grunwaldzkie pamiątku niszczył niemiecki okupant, nadal nie jesteśmy jako naród lubiani przez Niemców. Takie dane dostarcza nam niemiecka turystyczna strona: http://de.reisen.yahoo.com/reisen_deutsche_nachbarn.html
Wg badań landem, ktory jest najbardziej nieprzychylny polskiemu sąsiadowi jest Badenia-Wirtembergia, czyli najbardziej oddalony od Polski land. Roland Grätz, sekretarz Centrum Stosunkow Midznar w Stutgarcie twierdzi, ze stereotypy najszybciej zanikają w geograficznym pobliżu "stereotypowo" poszkodowanych.
Zatem my musimy starać się o dobry stereotyp w Niemczech, a Niemcy w Polsce już nie. Jugendamty czy "polskie obozy koncentracyjne" w niemieckiej prasie nie są problemem.
A może jest inaczej. Może brak odpowiedniej denazyfikacji Niemiec spowodował, że duża część dzieci niemieckich katów nienawidzi polskich ofiar? Jak w tej sytuacji mamy się integrować?
|
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.